Jedyna
Dodane przez Wierszopis dnia 02.03.2009 22:01
Śniegiem biało,
zadziwiony kot
przemyka
po nieodśnieżonych chodnikach.
Zegar czas przeżuwa
z wolna,
kalendarze mielą dni,
noc zerwana z łańcucha
czernią swą wybucha,
w ciszy i kwiatów oddechach
obserwuje ulice,
chciałbym biec i krzyczeć
by zbudzić śniących
zanim czar pryśnie
jak bańka mydlana
o poranek się roztrzaska.
Lecz milczę
milczenie będzie lepsze
bo któż zrozumie
że tak noc się już nie zdarzy
czarowna, bez skazy.