Rozmowa z W. (ewentualnie sen)
Dodane przez Wierszopis dnia 09.03.2009 19:15
Obserwuję świat spod zmrużonych powiek,
zza firanki wieczornych wiadomości,
otulony w ciepły sweter kłamstwa,
z uśmiechem zezwalam na zło tego świata.

Kocham ludzi z dobrodziejstwem inwentarza,
dróg jedynie słusznych nie wyznaczam,
daję łaskę wątpliwości, nie wiary w absoluty,
możliwość pójścia na skróty.

Nie pragnę ni uwielbienia, ni wyłączności,
daję wam wolną wolę, z przypomnieniem:
z pewnych słów będzie trzeba zdać relację,
odpowiedzieć za niektóre czyny.


Nie istnieje jesiotr drugiej świeżości,
bez cienia światłości i dobra bez zła nie ma;
jam jest Jeszua Ha r11; Nocri i Woland,
dwie strony jednego istnienia.


Tak mówił pewnej nocy, siedząc w moim fotelu,
lecz nie będę się o to kłócił,
być może zasnąłem nad książką
czytaną po raz setny.