Ezechiel
Dodane przez Robert Furs dnia 16.03.2009 13:38

Agora na glinianej tabliczce, między placem
a fobią mur z żelaznych patelni. Obracam się
z boku na bok, zjadam kruchy orkiszowego

chleba. Pół czasu jeść, pół czasu leżeć,
potem siku i kupka. O ósmej trzydzieści leci
Prognoza Pogody - kuszę świętego

i wypijam jedną szóstą hinu piwa.
Zamiast podpłomyków zestaw czipsów
usmażony przed ich oczami - kurwa mać!