Nie-zagadkowa alegoria
Dodane przez pokar dnia 25.03.2009 19:31
Mrok ogarnął przestrzeń
rozświetlając ciemność,
usta w transie zaczęły
mówić po omacku,
smak wyraźnie iskrzył
w uszach bez ustanku
widząc gorycz mięty
woń purpuru w brzasku
- utykał jakby na lewe kolano -
dotyk bezszelestnie wspiął się,
poczuł głębię.
Pustka jednak pełna
uniosła się w przepaść
będąc pełna pustki
opadła w przestworza.
Myśli, czyny zniknęły...
Chwila wietrzna - wieczna
zależna od statków.