Przed lanym poniedziałkiem
Dodane przez Robert Furs dnia 13.04.2009 12:31

Tylko woda nie zaczęła jeszcze świętować.
Smak drży, jajko bez soli mdłe ponoć. Do jakiego miasta
wysłać mam życzenia;

do Bristolu, Kandaharu? Jutro dyngus.
Sernik rozpływa się w ustach. Samoloty
na czas dowiozły bakalie do Iraku. Przy pustym grobie

Józefa z Arymatei radość nie zmieni
afrykańskiego octu w wodę. Po płaskiej szybie
ciurkiem spłyną krople od Sephory.