Słowik
Dodane przez Adrian Poraj dnia 14.04.2009 16:31
Wiatr podmuchem ciszę nocną lekko trąca,
pośród traw topieli, kiedy świt dojrzewa,
usiadł złotousty ptak w koronie drzewa,
pieśń kierując w stronę wschodzącego słońca.

Gwiazdy skamieniały, słysząc śpiew, w zachwycie,
ciemne chmur tabuny wiatrem w niebie gnane,
rozwiały się nagle, w śpiewie zasłuchane,
pieśni małego ptaka, milszej mu nad życie.

Blask promieni kres żywota zapowiada,
sokół co pod niebem cichym lotem bieży,
ptaka ujrzał wzrokiem, niczym piorun spada.

Tylko wiatr pamięta miejsce w którym leży,
grób pieśniarza, głoszącego w nocnej ciszy,
pieśni które teraz tylko śmierć usłyszy.