Bejt olam
Dodane przez Wierszopis dnia 28.04.2009 13:20
Na żydowskim cmentarzu,
za zniszczonym murem, w podwórku
szklanej szkarady post budynku;
(może zresztą tak jest lepiej,
brak znudzonych wycieczek,
puszek po coli i papierków),

stróż przy bramie próbuje
wcisnąć foldery po wygórowanej cenie,
znudzony pies łypie zagadkowo,
myślę że nie gryzie, ostatecznie pilnuje
zapomnianych grobów.

Żałując nieznajomości hebrajskiego;
(może dałoby się odczytać
zatarte resztki napisów),
zastanawiam się kto zrobił schody
z rozkradzionych granitów, kto pomnik,
a komu starczyło tylko na parapety;

słyszałem że tuż po wojnie w Ustrzykach,
rynek był wybrukowany macewami
z okolicznych kirkutów.

("Muzeum sztuki cmentarnej",
ja jednak zmienił bym nazwę na:
"zbyt łatwo zapominamy").