Z dołu do góry
Dodane przez Robert Furs dnia 22.06.2009 09:59
W poniedziałki pamiętam każde dzień dobry.
Tu framuga tam klamka, kopcę fajkę
i zapalam kadzidełko, nie pomaga,
nie tuszuje woni piwa ani zapachu
wody do ust. Klatka i schody otaczają,
ktoś ukradł mleko spod drzwi, kadzidełko dymi.
Stopni coraz mniej; serial schodzi powoli,
puszczam kółko i kłaniam się bardzo nisko.
Śmiech jest na pewno z plejbeku.