Pomiędzy słowami
Dodane przez Wierszopis dnia 08.07.2009 05:15
Pierwszy wpis w pamiętniku zatarto
łojową świecą, zresztą atrament
i tak już wyblakł, gdzieś pomiędzy
piątą a szóstą rano.
Skąd ja teraz wezmę pożółkły papier
czerpany i czarną olchę na okładkę,
i taką dawkę sentymentów,
i pensjonarkę?
(To niech już lepiej tak zostanie
bo nie uczynię trawy już zieleńszą
nawet na drugim brzegu oceanu).

Jaskółki wiercą dziurę w brzuchu,
powietrze pachnie fabrykami
i torowiskiem które rozebrali
- iście szatański konglomerat,
a ponoć żeby latać trzeba mieć maść
i metal lżejszy od powietrza.