bachor
Dodane przez stanley dnia 12.07.2009 10:07
potrafił podnieść głos i natężać tak mocno, że
inne dźwięki tonęły w rwącej rzecze jazgotu. każda
próba zagłuszania wywoływała odwrotny efekt, bez
większego trudu nadawał krzykowi niesłychaną siłę.

kakofonii wtórowało brzęczenie szyb, porcelany,
gęganie, kwakanie, pianie. zaniepokojeni ludzie
z sąsiedztwa dzwonili na policję, a kobiety
nawoływały dzieci kryjące się po kątach .

triumfalnie ryczał dalej, nie zniżając wysokiego
tonu do jakiego wznosił swój głos. na wycie tej
trąby diabelskiej zaczynali szeptać, że jest rodzajem
objawienia.

gdy dorósł wrzeszczy - w metropolitan opera.