* * *
Dodane przez czajka21 dnia 14.08.2009 18:07
kiedy opadł pył rumowiska
zdumiała mnie kruchość
moich dłoni
nawet pięści były
z porcelany
kiedy umilkł łomot zwaliska
zasłuchałam się w spokój
mego serca
krew szumiała piosenkę
jak muszla
a nad ranem jaskółki
szczebiotały
wydziobując okruchy
z mych dłoni
i nie zostało
nic
teraz grzeję
porcelanowe palce
w słońcach oczu
i maluję z jaskółkami
znaki na niebie