Wokół śmiertelności
Dodane przez Robert Furs dnia 25.08.2009 07:57
Smród wydobywa się z rybiego pęcherza
w obecności krzewu, który zgorzał.
Zło i dobro; drzewo rodzi ogryzki -
pełzam na brzuchu, pochłaniam i wydalam.
Chciałbym mądrości. W oczach starca
to samo dziecko uczy się kolejnej modlitwy.
Rozpoznaję akacjowe liście, przez palce
przepuszczam owoce z Dębu Basztanu
- odeszły wiatry. Jestem oczyszczony.