wstecz (II)
Dodane przez sykomora dnia 29.08.2009 22:17
nie jestem dobrą wróżką i Bóg nie przysyła
na pomoc takich kobiet jak ja przyszłam sama
drogą od strony rynku zwykle ją omijasz

aby zostać w ogrodzie łatwo zapominam
jak zaciskasz klucz w pięści jak potrafisz kłamać
że jesteś dobrą wróżką i Bóg cię przysyła

z domu dla uleczenia snów o narodzinach
dziewczynki od zdrowasiek szeptanych do rana
nim śmierć zawróci z rynku wiele razy mija

front kamienicy bramę a ty drzwi uchylasz
nasłuchujesz oddechu matki przekonana
że nie ma dobrych wróżek i Bóg cię przysyła

zmęczonym chorym ludziom że to twoja wina
ich płuca drąży twarze wykrzywia schowana
w krzaku porzeczki w trawie zazwyczaj omijam

ślady uderzeń o mur - dociekliwość zbywasz
garścią jeżyn milczymy w zadrapanych ścianach
na temat dobrych wróżek Bóg ich nie przysyła
drogą od strony rynku - zwykle ją pomija