Rozmowa ostateczna
Dodane przez Wierszopis dnia 04.09.2009 04:47
Nie szarp tak mocno bo życie ze mnie
wytelepiesz, a ja się jeszcze nie zastanowiłem
nad wiecznością.

W raju - jak na mój gust - zbyt tłoczno,
z moją alergią na tłumy - nie bardzo,
zresztą wśród świętych, jawnogrzesznik
czułbym się niedorzecznie.

Więc piekło, ale przecież mówią
rco nagle to po diabler1; więc chyba
nie wypada zbytnim pośpiechem
obrażać gospodarza.

No przestań, daj pomyśleć
przecież to niebagatelna decyzja,
co? - że musisz, no dobrze
to weź tego z łóżka obok,
będzie ci się zgadzać w statystyce.

Tymczasem poleżę, poczekam aż czas
wyliże moje kości do czysta,
- jakaś ty namolna, konformistyczna,
przecież wiem że każdy musi,
wolałbym jednak nie dzisiaj.

Przyjdź jutro, do cholery
tu obowiązuje cisza nocna
a ja będę krzyczał.