lipiec
Dodane przez blachu dnia 04.09.2009 19:29
Anna lubi ćmy
gasi lampę
podnosi kołdry z podłogi
i przewiesza je przez poręcze łóżek
w końcu każdy powód jest dobry
żeby sprawdzić czy dzieci oddychają
wraca na werandę dzwoni szklankami w noc
woła psa jakby chciała ukryć dom w hałasie
przed snem o dziewczynce
w szafie
***
ogród podkochuje się w Annie
jest to uczucie nieodwzajemnione
azalie nie potrzebują czułości
wystarczy im wilgoć
piwonie lubią słońce a hortensje
wolą rozkwitać w cieniu
tylko stokrotki trzymają się uporczywie
jednej małej kępy pod płotem
Anna czasem staje na trawniku i patrzy w ich kierunku
nie rozumie
***
dzieci przestały cieszyć
odkąd zrozumiały
że mają martwić
chowają się bezpiecznie
pomruk nie ustaje
Anna zastanawia się
czym nakarmić świat
***
latem przybywa nieba i dzieci
które do niego nie pójdą
w niedzielę rano Anna ścina kwiaty
zabiera je do kościoła
niski drewniany strop
zapach terpentyny
półmrok
działają kojąco