Uzależnienie
Dodane przez Madraum dnia 14.09.2009 14:24

Słyszę jak we mgle nadchodzą znajome cienie,
chybionymi marzeniami tratują dawne poświęcenie,
szyderczo klekoczą łańcuchami starych głów i lśnienie.

Pod całunem zagrzebane myśli, uczucia odebrane,
płaszczem zdarzeń okryte ,przez kogoś podeptane,
kiedyś ogniem palone, dziś szarością zabazgrane

Jak sie czujesz ? Szpetne impulsywne przypływy realności,
wiesz one nigdy nie będą szczęściem dla absurdalności,
czysto dla abstrakcji nikt nie jest winny i nikt nie ma racji.

Wita cie imperium bzdury i rzecz pospolita głupiej nacji,
tymczasowe poparcie oraz rozwiniecie rzeczywistej wegetacji,
zawieszenie w półprzestrzeni albo oderwanie od stagnacji.

Trochę zgonów i w postać strzygi parę przybranych potoków,
oczy tępo gdzieś wpatrzone i perspektywa kilku kroków,
wszystko to i więcej ubrane na co dzień w najmniej widoków.

Chwilowe morderstwa by zakopać zamęt innych wieczorów,
szczypta trucizny i jałowych slow tyle i tak mało znów
kim jestem żeby znaleźć się w duecie jednoznacznych snów.