WSPOMNIENIE CZESŁAWA N.
Dodane przez mastermood dnia 17.09.2009 19:28
gdyś mi krzykiem pokazał kwitnące mimozy
uwierzyłem w jesień
i choć listami nie pachniało
chodziłem do parku gdy młodzik przemawiał

czas płynął jak rzeka a z nim powracały do mnie
dni chwały i żałoby
kwiaty
i poeci z dawnych lat

gdzieś obok nas przemknęła trojka
cichnącym dzwoneczkiem ciągnąc za sobą szary tuman
który opadając na step
kurzem stopy wędrowca pokrywał

mówisz do mnie jeszcze o swojej Warszawie
gdy długo w ciemną noc w oknie stoję
choć oczy twoje zamknięte
jak chciałeś - przez rąk białych dwoje

i nie pytaj - ciągle jeszcze pamiętam
gdy przy drinku pod papugami słuchałem
jak o tym najdziwniejszym ze światów
w kolorowych muszlach szeptał wiatr