Bez szewskiej pasji
Dodane przez Robert Furs dnia 22.09.2009 04:53
Ty to masz stopę. Poczciwy but pojmie,
gdy założą mu ozdobę z brząkadeł. Tłumię światło.
Na skraju schodów zepsute podeszwy
zapełniają szafkę. Zasznurowany pijawkami
udaję, że potrafię czytać słoje na tralkach -
smalę więc cholewki i chowam głęboko język.
Każdego gestu możesz użyć przeciwko mnie,
wylałaś na włosy wonności z flaszeczki .
Teraz wchodzę po cichu na piętro, posiąść miarę.