dredy Andromedy
Dodane przez złodziej rymów dnia 01.10.2009 19:20
jeszcze szum wód złowieszczy
wrzeszczy echem poniewierany
jeszcze szmer pieszczot
kajdan na ciele spętanych
jeszcze przez deszcze i wbrew wszystkiemu
nie mknie Perseusz
na skrzydlatym rumaku
jeszcze bez posagu i jeszcze nie swaty
tymczasem pewna swego królewna
rozpierdzielona niczym bile na stole
leży bez odzieży pełen chillout
i co chwila umila sobie czekanie
zawieszona w tumanie dymu
nim ¶miałek obierze azymut wyczynu
rozkojarzona ponad upływem minut
ponad pokazem przeĽroczy
chichocze się w oczy poczwarze z odmętów
i bez sentymentów wplata nieba seledyn
w rozczochrane dredy