o pewnym kursie
Dodane przez satargotte dnia 09.10.2009 08:10
w szaliku jak z młodym pytonem na plecach
mam wygląd drapieżny
na tle ściany z cegły
jakby wyczekujący
w mętnym powietrzu
zastygam przy stoliku na którym świeczka
właśnie umiera marynarz
na chwilę pogrążam się w żałobie
składam usta jak morświn
wzdraga się płomień
w tle noc
tylko chmury - kółka z dymu
płyną niczym czarna perła
bez oznak życia