A la carte
Dodane przez Wierszopis dnia 21.11.2009 03:05
To żaden rozrachunek,
jeszcze się nie wybieram, a jeśli nawet
to poproszę na kredyt.
Na starość trącę naftaliną, (a przecież nasiąkała
skorupka inną substancją, czy substytutem.
Ale nie będę się wykłócał o słowa,
tym bardziej o wyświechtane zwroty).
Będzie mniej dylematów i tez do potwierdzenia,
skrócona lista pytań, coraz większa niechęć
do odpowiedzi. Wytłumaczenie się znajdzie,
trzymam je na podorędziu: to kwestia kiepskiego
przewodnika, ułomnych drogowskazów, może
za tłustej kolacji i zgagi.
Wielka szkoda że podglądanie życia przez
dziurkę, (niekoniecznie od klucza), może się skończyć
kurzą ślepotą, szczególnie kiedy mgła że oko