Jakby jutro miało przestać kwiczeć
Dodane przez Robert Furs dnia 24.11.2009 18:42
Sekunda przez chwilę jest perłą - z orbity
wpada w kosekans i otwiera niemłodą ostrygę.
Wewnątrz muszli bawi się moralnością,
wyłuskuje ziarenka ze strąków. Wchodzę
w odwrotność, aby przed zmierzchem zdążyć
na aleję Wolnych Koziorożców.
Ubrany w idiotyczny kaftanik celuję
grochem w biegające świnie. Mijają minuty,
godziny, legion dni - wciąż trafiam ścianę.