pięć i pół złotego
Dodane przez złodziej rymów dnia 27.11.2009 16:09
matematyka
z perspektywy chodnika
sprowadza do wspólnego mianownika
kwestie tych nie liczących na amnestie westchnień
monologi i dygresje
koneksje co dzień od podstaw
na głodzie
gdy przechodzień jak prognosta
ku uciesze zasili kieszeń
pływam bez wiosła
niczym statek uliczny podatek
pięć i pół złotego
cena szczęść okupionych kpiną
pięć i pół złotego
wymienne na jabłkowe wino