REKOLEKCJE NA WYSOKOŚCIACH
Dodane przez Jędrzej Kuzyn dnia 30.11.2009 18:22
Od dwóch dni na szlakach pustki.
Żadnego turysty.
Gdzieś na końcu mojego świata Góry Bielskie i Złote
w dole wieś Bielice,
dalej już tylko źródła strumieni.
Wchodzę na Czernicę
tysiąc metrów na poziomem morza.
I nagle na szczycie msza.
Dzieci wyśpiewują za dorosłymi
od dawna ustalone prawdy.
Młody ksiądz poucza.
Mówi o pokusach, winie i karze
tak jakby wędrował ze św. Franciszkiem
po bezdrożach Europy
i znał wyjście z epidemii.
Kobieta w kapeluszu z notatnikiem w ręku
chwyta za moją mapę jak za rękę.
Tak jakby chciała zapytać o drogę.
Wyszedłem w góry i błądzę