Piwnica
Dodane przez Wierszopis dnia 05.12.2009 12:01
W słojach trzymam słowa na każdą okazję,
obok ogórków kiszonych i butelek wina,
niektóre z nich są na pewno kradzione,
inne podstępem lub kłamstwem wydarte.

Moja moralność pozostawia wiele do życzenia.

Kiedyś szukałem odpowiedzi, dziś mam tylko
pytania, ale skatalogowane, w równych stertach,
pod ścianą, tuż obok węgla. Coś śmierdzi, liryka
co dawno zdechła, nie zapamiętałem jej imienia.

Moja poezja pozostawia wiele do życzenia.

Mam sporą nadwagę, bóle tu i ówdzie, długi
o których rnie pamiętamr1; i ufność w następne,
niezłą kolekcją zaliczeń i opróżnionych butelek,
miłością niezbyt subtelną, nie genialne wiersze.

Moje wspomnienia pozostawiają wiele do życzenia.

Patrząc na przegniłe kartofle, co to miały być
na bimber, myślę o wiosennych porządkach,
na szczęście jesień i tylko kilka stopni w górę,
do marca, mam nadzieję, ochota minie.

Pozostawiam wiele do życzenia,
mam bardzo szeroki margines.