Czyż nie dobija się koni?
Dodane przez Wierszopis dnia 12.12.2009 03:27
To nie jest świat dla starych ludzi, w miejscach
odosobnienia jeszcze się starają,
lecz papierosy wypalane w tajemnicy mają
już całkiem inny smak, po przemyconych butelkach
wina chce się tylko spać.
Młodość na wyleniałych fotografiach ma zapach
szaleństwa i dobro-bytu.
Spacerek - Boże, byle nie w chodziku - jeszcze
można nazrywać kwiatów, jeszcze można mówić
- miłość, i śmiać się, i (częściej) płakać, pisać
nostalgiczne wiersze, takie rymowane gramatycznie,
infantylne, niedzisiejsze.
Z cienką herbatką do poduszki zasypiać i budzić się
o brzasku, liczyć godziny i minuty, kurzem zarastać.
Aż kiedyś, przez przypadek się usłyszy: umarła ta
baba z siedemnastki i ten z piątki ledwo dyszy,
padają nam jak kawki staruchy.
Wtedy już można krzyczeć:
Dlaczego tylko konie, chociaż taką sprawiedliwość
mogłeś dać na tym padole, dlaczego tylko konie?