Bieda wszystko przełknie
Dodane przez 0tis dnia 20.12.2009 20:10
Stary przemamrotał za sklepem chleb.
Znowu zapachniało z piekarni, żebraniem.
Jaki wstyd! Ludzie nie tak stają na głowie.
Kiedy głód przygniata bezsilne plecy, ciężko
wyskrobać z powietrza nadzieję.

Najbardziej,
pieką oczy, gdy zagłębiają się w biel.
Starsze pociechy rozumieją, przełkną,
a płacz nakarmię wyrobionym uśmiechem.
Wiara najlepsza we własnych rękach.

Skrzypi drewniana podłoga na złość, zabija drzazgi
za zdeptane lata. Siedzi na niej w kącie stary pies,
wyliniały jak nasza choinka. Błyszczą mu w oczach
ocalałe bombki, a w nich wspomnienie matki. Dzieci
w zieleni zdumioną miną skubią "nadziewane"
cukierki, na szyi uśmiechem wieszają życzenia,
na gałązkach malowane aniołki. Stary kładzie watę,
nerwowo lampki mrugają . Święty Mikołaj szykuje
fujarkę, zagra na marzeniach.