chwila dalszego planu
Dodane przez Jan dnia 25.12.2009 21:30
milkną światła
sopranowe półcienie empory
skąpo zanikają
na okładzinach z marmuru
ludzie bez nazwisk
stają oko w oko z heretykami
w transepcie
odbywa się prawdziwy dramat masek
w zaćmę złotą
pewni swej niepewności
wchodzimy warstwa po warstwie
nakaz ubóstwa nas nie dotyczy
mamy prawo do więcej niż jednego
gestu pojednania
w zamkniętych oczach
widzę wyraźniej
otwarte niebo
jest pełne
zmyślonych chmur
i wzruszającego chłodu
wolno wychodzimy z klasztoru
idziemy świeżo spadłym śniegiem
rozpięte światła unoszą zapach sosny
wiatr wznosi toasty
jesteśmy ostrożniejsi