o winie
Dodane przez IRGA dnia 16.01.2010 08:53
Czuję się winna, pijąc wino
(wyznaję panu z wielkim żalem),
bo rozum mi się wówczas wije,
nie przymierzając, jak padalec.
To zwija zwoje, to prostuje,
co wpływ ogromny ma na nogi,
bo gdy iść przed się potrzebuję,
nic z tego, w bok me stawiam kroki.
Lub, na ten przykład, chcę wygłosić
przemowę, myśl rozwinąć cudną
- mój język kołkiem, mogę prosić!
I cóż pan na to? Co?! Że trudno?!
To jakaś ze mnie losu kpina,
pan wie, w koniaku nie gustuję.
Widać, że winnam nie pić wina.
Zdrówko!
Pan nie chce? Pan dziękuje?!
.