odświeżanie wnętrza
Dodane przez 0tis dnia 20.01.2010 12:23
podnoszę z kolan zdziwiony wzrok
ręką przecieram zamglony świat
trzeba trochę pochodzić
po ruchliwych ulicach
by odnaleźć uśmiech na twarzy
przechodnie
budzą barkiem zastygłe spojrzenie
w odbiciach witryn nie poznaję siebie
zgubiłam pewny krok na przejściu
za szybko zmieniły się światła
usiadłam pod szumem drzewa
łapię krople strząsane wiatrem
spływają piekące po dłoniach
ciągną do ziemi żłobione linie
patrzę w pośpieszny ruch miasta
z bezdomnym psem pod ławką
pewnie ktoś rzuci ochłap albo przegoni
z jeszcze zimnego miejsca