poranne minucje
Dodane przez Jan dnia 27.01.2010 06:21
o świcie jest jej więcej
w egzystencjalnej izolacji
wybudzana z nocnej narkozy
wymyka się
niedzielnemu poecie
strzepuje z siebie
nadmiar szafranu
lekko unoszona odblaskiem
przykleja się do tornistrów dzieci
gdy wkładasz im drugie śniadanie
i zostawiasz odciski palców
by wróciły
lepiej wygląda bez makijażu
bezwstydnie szczęśliwa
rozkoszna jak darmowy folder
ożywiona poranną kawą
zadziwia
że ciągle razem
po końcach
aż po styk
dopóki nie pęka przestrzeń
między słowami
w rysach blatu
rozprasza mój pośpiech
nie pielęgnuje
możliwe przypuszczenia
nie gubi się
przekręca klucz
gdy wychodzimy
w zapamiętany scenariusz