Za mało...
Dodane przez pawjanka dnia 09.02.2010 09:09
Za mało dobrych słów.
Ciągle za mało.
Dobre słowa żarzą się niegasnącą,
rubinową energią.
To one, najpierw usta, potem dłonie
a w końcu serce - potrafią rozgrzać, rozpalić.
Kiedy trzepoczą wkoło nas w rubinowej poświacie
wszyscy poruszamy się unosząc
delikatnie nad ziemią.
One podrywają nas. Ujmują nam
ciężaru złych słów.
No i, co najcenniejsze, mnożą się przez podział.
Dobre słowo, kiedy je w końcu uwolnię
frunie do ciebie ptakiem i wracając
pozostanie jednocześnie u ciebie.
To jedno z tych cudownych rozmnożeń.
Tyle pisano o rozmnożeniu pokarmów:
wina, chlebów, ryb. Zapomniano wspomnieć
o cudownym rozmnażaniu dobrych słów.

Niestety, i złe słowa rozmnażają się podobnie.
Ale o tym nawet szkoda gadać.