Burza nad torfowiskiem
Dodane przez janus11 dnia 09.03.2010 12:19
Zrobiło się buro,
Wiatr wezbrał policzki.
Splotły się pod chmurą -
Bagno i rosiczki.

Zamarła osika
I łozina wiotka;
Świerszcz zaprzestał cykać
I kumkać - rzekotka.

Na wodzie - ni słoju;
Cicho, duszno, parno...
Tuż przy wodopoju -
Zastygł oddech sarnom.

Leśne oczko zgasło,
Zamknęło powieki;
Bocian, kiedy trzasło -
Stanął jak manekin.

Jasne błyski; ze trzy...
Z chmury ciemnej, niskiej....
I wnet! - rześki wietrzyk
Tchnął nad torfowiskiem.

Grążel zbielał nagle,
Zażółcił nenufarr30;
Nartnik rozpiął żagle -
Piórkowi zaufał...

Nagle! - jak lunęło!
Rozperlił deszcz wszystko!
Gloria, gloria Deo!
Chlupie torfowisko.

Zlały się trzy światy,
Z dna jezior, po niebo!
Wkrąg - woda, poza tym -
Co niebem? Co glebą?

Wnet ścichło. Deszcz ustał.
Mgła spowiła oczy...
Łabędź - wodny mustang -
Po nadbrzeżu kroczy...