Mniej nie dzieli, natura jednoczy
Dodane przez 0tis dnia 14.03.2010 08:14
Szukam uśmiechu, gdzie nie spojrzę, deszcz
chłodzi głowy rozgrzane słońcem,
tak dla równowagi. Mogą odpocząć
od światła w mroku;(?)

Pamiętam, że wieczność nie na Ziemi,
co z tego, słowa spóźnione będą
odciskiem na bliźnie.

Więc czwiczę wytrwale kroki po schodach.
Spoglądam na ewolucję, z kamienia zrodziła,
wolno idąc, pójdzie dalej, nasza matka, zostawi
skomlące w rozkołysanej trawie swoje dzieci.

Nie ważne gdzie się stoi, twarzą do słońca
siła, która niesie równo w doły układa.
Można poczuć, przy każdym kroku.
Pogrozić jej palcem do lustra, powiedzieć "ja nie
zmienię nic" Kto to powiedział? Tylko Bóg?