Jedność
Dodane przez janus11 dnia 23.03.2010 18:19
Dotrę tam, ucałuję i obejmę brzozę,
Jej cieniem się przykryję i pod, się położę.

Pod głową mieć będę poduszkę z kamienia;
Głaz da mi oparcie, a brzoza da cienia.

Powietrza trochę zmącę, no i trochę ciszę,
Gdy pode mną wysypią się nasiona z szyszek.

Umoszczę się w podszycie i wtopię się w leże,
Pośród mrówek i żuków r11; jeszcze jedno zwierzę.

Będę patrzeć do góry, gdzie słońce, obłoki,
Słuch wyślę na czaty; niech bystrzy na boki.

Albowiem nikt, kto ze mnie, a więc żaden z ludzi -
Nie ma prawa mnie z jawy zielonej wybudzić.

Gdy minie czasu troszkę, gdy się w nic napatrzę,
Może to, co przenigdy, będzie teraz zawsze.

Cudna jedność gdziekolwiek i za każdym razem:
Z ziemią, niebem i drzewem; ze sobą i głazem.