nadzieja
Dodane przez jasmar66 dnia 01.05.2010 22:03
wtłoczony w zimny szablon codzienności
ubrany w brudny odcień szarości
czekam na rozbłysk światła
który da mi namiastkę normalności
chwytam się ostrza nadziei
patrząc na spływającą z mych dłoni
czerwień rozbudzonych zmysłów

rozkładam ramiona
ubrane w pióra mych marzeń
niosą mnie w przestworza doskonałości
żar myśli spopiela nadzieję
czekam aż powstaną
z popiołów niczym Fenix

rozwinięte skrzydła zmysłów
niosą mnie ku słońcu leniwych marzeń

wczoraj powiedziała mi jak mam na imię...
I K A R...
i teraz lot ku słońcu mnie przeraża...