Na przystanku
Dodane przez 0tis dnia 03.05.2010 19:23
Chmury nad miastem, drży wnętrze, od grzmotów.
Schowana w szumie kropel, czekam, na słońce.
Wiatr przechyla drzewa, złamane gałęzie opadają,
zmieniają przedziwnie pejzaże, znikające cienie.

Słońce wędruje, po drogach splecionych, odbija się w oknach,
rozjaśnia dni, zaciemnia - chowając się. Za horyzontem
znika, mój tramwaj, siedzę na ławce, gonię wzrokiem,
samotność, zabłąkanego psa, ciężko ogrzać, deszczem.