pomruki
Dodane przez sykomora dnia 05.05.2010 05:02
opowiem ci jak nie było
o wiosce nad rzeką schowanej tak dobrze
że jeden bóg do niej trafia i nie rani
matek odganiających muchy znad dziecięcych łóżek
a ojców nie odrywa od ziemi nie wzywa na wzgórza

w zamian wezmę lalkę z pękniętą głową
zdejmę z niej poplamioną sukienkę
przykleję nogi wyprostuję ręce
schowam ją w siebie - po to jestem

żebyś o mnie zapomniała gdy pójdę
do innych którzy chcą się obudzić
i krzyczą przez cudze sny
słyszę pomruk nie wiem skąd pochodzi

***

lubię patrzeć w twarz starego mężczyzny
który swoją kobietę rozumiał w milczeniu jak drzewo
a nowo narodzone dzieci unosił do góry
żeby świat je obejrzał żeby im nadał imiona

lubię słuchać jak się śmieje zamiast powiedzieć coś mądrego
urwisom zrywającym niedojrzałe jabłka
jak rozmawia z pszczołami o bursztynowych słojach
i ze śmierci żartuje że nawet ona go nie chce

lubię siedzieć z nim na ławce przed domem
iskrzyć się w jego oczach błękitnieć
szukać własnego miejsca pod powiekami zanim noc
wpuści duże czarne psy do ogrodu