historia miłosna
Dodane przez sykomora dnia 12.05.2010 22:03
na ostatniej kartce miałam opisać zamki
wrośnięte w drzewa miasta z mchu
jaskinie przechowujące głosy ale wystarczyło wspomnieć o dokończeniu książki
aby cię rozzłościć po nocy przespanej zbyt mocno
jak na płytki oddech poprzedniego wieczoru
mruczałeś o niewypróbowanych strategiach lub przygryzałeś dolną wargę
bardzo dzielnego chłopca który nie płacze chociaż cień smoka okrył już całe królestwo
więc prostowałam się na poduszce i tłumaczyłam
że nie mogę umierać bez końca a potem chichotałam jak karlica
gdy próbowałeś mnie złapać pod kołdrą
nie złapałeś
śmieję się nadal na zdjęciach kiedy wracasz z mojego lasu
ściskając w ręku szyszkę jakbym to ja ją strąciła
bo ta której szukasz przebiła ziemię na wylot