Step
Dodane przez Jędrzej Kuzyn dnia 13.05.2010 15:28
zmarszczki
wypłynąłem w morze w poszukiwaniu ładu
zbyt twarda skała pod stopami
nie pozwalała skupić się na istocie bycia
wciąż usiłowałem
nie być tym kim byłem
chociaż wszędzie mogłem iść i wszędzie wejść
i nie musiałem się zatrzymywać
tylko wspinać się albo wracać wszędzie
był ład tak jakbym na plecach miał
przymocowany spadochron albo zawsze
był ktoś i trzymał mnie za rękę
nie puszczał kiedy pragnąłem być sam
teraz płynę
na samotnej wyspie statku
kiedy wszyscy bawią się
na balu kapitańskim wychodzę na pokład
i wysyłam listy myśli
do tej co została na brzegu
bo ktoś powinien tam karmić mewy
zrozumiałem że jeżeli powrócę
to jako ptak marnotrawny
by z jej czoła scałować zmarszczki
intymne
wypływam w morze w poszukiwaniu ładu
brzeg staje się rybą zanurza się pod wodę
niebo staje się wodą
woda i niebo spogląda na siebie
jak kochankowie
a na widnokręgu dotykają się intymnie
jestem w środku ale nie w centrum
te jest na horyzoncie
ucieka przede mną
i zawsze zdąży być tak daleko
jak tego chce
czasami przystaje
jakby obiecywało że dopuści do tajemnicy
a potem na mój jeden krok
jego dziesięć kroków
ład jest na zewnątrz
rozkosz jest na zewnątrz
a przecież dałbym
sobie rękę uciąć że powinna
być we mnie