Modlitwa
Dodane przez zalesianin1 dnia 23.05.2010 22:07
Ponoć było się kiedyś poetą,
mój Panie.
Białe kartki,
a na nich jędrnych liter rzędy...
Inne troski,
nie wzniosłe, teraz mnie oprzędły
i pod palcami czuję
niejasne przesłanie.
Jeszcze nie wiem - wpół zgięty,
hołd składam czy cierpię.
To napięcie, ten omam
o barwie zielonej.
Jednak wierzę, że kiedyś
znów zadźwięczy wierszem
moje pole.
Tymczasem stoję - na wygonie:
to jest żyto,
razowy czuję w ustach posmak,
uczę się mówić Ziemia,
by brzmiało jak matka,
aby duma - jak kiedyś gorycz
- z niej wyrosła.
Tak mi Panie dopomóż,
niech nic się nie zmienia.