Nie ma ucieczki z Nottingham
Dodane przez Wierszopis dnia 27.05.2010 01:32
Robin H. pilnie poszukiwany, w swoich obcisłych spodenkach.
Zielonych, jak korty Wimbledonu. I jego łuk z którego mógł
odbierać bogatym i dodawać biednym do wypłaty.
Ewentualnie Janosik, choć ten był podejrzany, wykształcony
i elokwentny, z innej bajki przeklejony, sorry - wycięty.
Ale jeśli już, to ten pierwszy, współczesny się nie mieści
w moim stereo - typie.
Teraz sobie wpiszę w Google: dobrzy rozbójnicy.
Ali Baba i czterdziestu na pierwszym miejscu, jasna cholera,
ten cały Internet by trzeba od nowa napisać, albo chociaż
instrukcję jak go czytać.
Od razu zaczęliby krzyczeć: cenzura, komunista, złodziej wolności.
Dobra, dobra, to ostatnie słówko sprawdźcie sobie w Wikipedii,
miny zrzedły? Gdzie tam.
A do Sherwood nie ma po co się wybierać, większość
wycięli, została turystyczna cepelia.
(Tyle że po angielsku i komary na wrzosowisku).