lato wikarego
Dodane przez sykomora dnia 04.07.2010 22:27
bóg się jeszcze nie urodził
śni o świecie który wyszedł z wody
- i to nie jest dobry sen




myślisz synku że można mnie przenieść na rękach
jak niemowlę - kładka nie drgnie bo i ważymy
tyle co wróble występki w porze czereśni
jeśli opowiem ci co wiem-plecy pochylisz
za nisko nie do modlitwy i będziesz czekał
aż z karłowatej jabłonki spadną owoce

robaczywe ale słodkie - lepiej odmawiaj
swój pacierz nie słuchaj zostaw starą przed domem
z dymem co kłębi się w oczach odkąd w stodole
ogień dla sprawiedliwości spalił rodziców
moich i tych dwojga żydków - nie płakaliśmy
tylko dzieci tak potrafią patrzeć w milczeniu

matki tego nie umieją a może wierzą
że krzyk przywraca do życia już zapomniałam
czy chciałam syna obudzić czy przekląć małą
dziwkę dla której się zabił żeby nie spała
z innymi w lipcowe noce odrasta drzewo
ścięte przez życzliwych ludzi - i na gałęzi

kołysze się szarooki chłopiec podobny
do ojca kiedy umierał z miłości do spraw
ważniejszych niż dom z ogrodem - nie udźwigniesz nas