ateista
Dodane przez Jędrzej Kuzyn dnia 07.10.2010 14:35
Eureka, boga nie ma. Ucieszony tą możliwością. Może
tak wielką jak odkrycie, że to nie słońce
krąży wokół ziemi, postanowiłem podzielić się z innymi.
swoimi oczekiwaniami. Ale patrzyli na mnie jak na wariata.
Pokazywali swoje kościoły, książeczki do modlitw
i tę jedną, wielką księgę. Obrazki świętych i relikwie.
Prowadzili do kapłanów.
Dzieci na mój widok ubierały się
w ubranka do komunii, zapalały świece.
Wielu ustawiało się w kolejce,
żeby opowiadać cuda.
A kiedy poprosiłem, by chociaż jeden.
Nikt nie potrafił przyjść trzymając go za rękę.
A potem,
wzrokiem przebili mój prawy bok,
tak by wątroba była widoczna
dla przelatujących ptaków.