Okno
Dodane przez Joannaaa dnia 22.11.2010 12:33
Stojąc przed oknem swojego pokoju,
widziałam księżyc
roztaczający poświatę spokoju.
Otworzyłam szeroko okno-
- okno na mój świat,
ale mój smutek wcale nie zbladł.
Usiadłam na parapecie
A lekki, letni wiatr musnął...
moje serce,
które dotychczas cierpiało tak wielce.
Spojrzałam na miliardy
gwiazd migocących,
niejednemu ukojenie niosących,
A po moim policzku
popłynęła łza -
- głucha siostra mojego krzyku,
którego zdusiłam - ja.
Zaczerpnęłam głęboko
ten rześki wiatr,
zacisnęłam swe pięści mocno tak,
a lużny kosmyk włosów
musnął mą twarz...
Uśmiechnęłam się
i pomyśłałam - nie jest źle.
Radość napełniła moje serce,
które już nie było w rozterce.
To właśnie jestem cała Ja -
- nie chcę poddawać się nawet,
gdy po policzku
popłynie łza.