Całopalenie
Dodane przez Wierszopis dnia 22.11.2010 14:19
Łzy w szklance. Zakąska w gazecie i nader ważne wiadomości.
Przetłuszczone i tusz rozmazany. W kącikach oczu niebieskich.
Szminka w drapieżnej czerwieni. Sprawny język.
Tylko sto złotych i ławka w parku.

W kolejce zabrakło miejsca dla zrzuconych z postumentów.
Za epitafium powinno wystarczyć: było bardzo zimno.
Drżące ręce przy zawijaniu w chusteczkę obrączki
albo kapsla.

W ostatecznym rozrachunku zmieścisz się w garści
ochroniarza z klubu w centrum miasta.
Ewentualnie w butelce po małym tymbarku.
(Dwaj menele zapijali nim flaszkę w ustronnym miejscu).

A nad tym wszystkim dominujący chichot bezskrzydłych.