dwie kopalnie
Dodane przez Jędrzej Kuzyn dnia 03.01.2011 16:16
wybrańcy
Barbara święta patronka górników
kocha ich tak bardzo, że często
w okolicach swojego święta
całymi brygadami zabiera do siebie.
Po co mają oświetlać ciemność
zapałką lampy,
skoro w niebie u jej stóp,
słońce nie zachodzi?
Karczmy piwne trwają,
wesołe niewiasty tańczą wianki kwiatów,
dźwięczą naszyjniki z bursztynów.
A czas postu
pozostał w głębinach.
Tylko tam, skąd bez pożegnania odeszli,
wdowy mają włosy nieuczesane
i dziurę w sercu. Jak ta w ziemi,
którą wyrąbali ich mężczyźni.
barbarzyńcy
Czyniący sobie ziemię poddana
skarceni przez Barbarę
na chwilę zatrzymujemy koparki,
zwałowarkom pozwalamy rozprostować ramiona.
By znów paść
w czterobrygadowy wyścig do szczęścia,
który staje się rutyną.
I zanim się obejrzymy jesteśmy poważni,
ale ani bogatsi, ani mądrzejsi.
A naszą dziurę w ziemi
powoli wypełnia woda.
Przylatuj dzikie kaczki,
las porasta skarpy,
tak jakby nas tutaj nigdy nie było.