kobiety mojego życia
Dodane przez sykomora dnia 16.01.2011 00:48
z pudełek
bibułek
w koronkach
(nie umieli obchodzić się z porcelaną
mężczyźni jak dęby)
ocalały
zdjęte z półek
strącone
na ziemię
***
pierwsza
była damą a damie nie wypada
rozmawiać o tym co nie powinno się zdarzyć
pod małżeńską kołdrą kazała spalić pościel
wymienić materace i przemalować ściany
pradziadek patrzył na nią przez resztę życia
jakby nie rozumiał że niebieski kolor
był wszystkim co miała do powiedzenia
jemu oraz tej kobiecie która była jej siostrą
i która pojmowała jeszcze mniej gdy w kilka lat później
prababcia przywiozła ją zza Uralu za resztkę rodzinnych sreber
i biżuterii - oboje milczeli choć piła spirytus ze szklanki
odsłaniając dekolt głębiej niż kiedykolwiek sięgnął wzrok
mężczyzn w garniturach od Hersego - Alosza od patrzenia
czerwieńszy niż armia śmiał się - bo niby jak mieliby wyłapać
te wszystkie ptaszki co uciekły - podarowała mu płaszcz
podbity futrem portret zabrał bez pozwolenia
druga
zostawiała dom na litość boską
gdy krzyk przez dziesięć kilometrów
wzywał do narodzin
miała czworo własnych i każde co się przydarzyło
z podwórka z podróży z dalekiej rodziny
gotowała im krupnik
i pozwalała objadać się agrestem
podrzucała je Jezusowi na letnie popołudnia
żeby mogły chodzić po drzewach
a później całować się w krzakach z innymi dziećmi
które też urosły
zasnęła beztrosko - w całkowitej niewiedzy
o złych ludziach i śmiertelnych chorobach
trzecia
bała się morza a jeszcze bardziej kobiet i mężczyzn
rozumiejących jego mowę
miała tylko zbudować zamek na brzegu
i wrócić z wakacji
ale tak często przesiadywała na wydmach
tak mocno przytulała się do sosny
że została
drzewem
dzieci budują w niej gniazda
***
śmieją się ze mnie
do ciebie