Karaluchy pod poduchy a szczypawki do zabawki
Dodane przez Wierszopis dnia 21.01.2011 19:01
Zasypiam z głową w puszce piwa, ty w nie moich objęciach.
Gorzki uśmiech nie zwiastuje słodyczy, umieranie zawsze
zaczyna się przy narodzinach.

Podstępnie filozofuje oglądając bajki, trzeba było czytać
te cholerne wiersze. Rozstalibyśmy się tuż przed pierwszym
spotkaniem.
Po co nam była ta samotność, to drżenie udawane,
skoro oczy straciły mglistość, słowa znaczenie.
Głupio jest przepraszać za niespełnione marzenia,
ponadto chyba nie warto.

Zapewne tego nie wiesz, ale co wieczór całuję cię na dobranoc.