Lampa
Dodane przez up72156 dnia 22.01.2011 13:17
Stół ścieli rodzinny poświatą
Tuloną mlecznym kapturem
Uroki niesie intymne
Okruch w czasach ponurych

To była rozkosz dla nosa
Z rozlanej obok plamy
Cierpiące dlonie rozgrzewał
Płomienia pojemnik szklanny

Cisza też była rodzinna
Skrzypienie stalówki szczerbatej
Podszyta wiatrem strzecha
Kubek gorącej herbaty

Czas to był szaro barwny
Strach i bunt szły pospołem
Koiła niepewne trwanie
Macierz i lampa nad stołem

Pielęgnowana co wieczór
Radość pełna napoju
Żyje na dnie dzieciństwa
Przeżyte bóle kojąc

Hołdy jej głoszę spóźnione
Za blask kojący dawny
Towarzyszko zamierzchła
Zasługi twoje sławię